W ostatnich tygodniach w naszej placówce zagościł wyjątkowy projekt „Z pradziadami góralami”, prowadzonym przez Fundację Dobry Widok i dofinansowanym ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Edukacji w ramach programu „Nasze tradycje”. Choć brzmi to bardzo poważnie, ostatnie tygodnie w szkole wyglądały jak mały żywiecki festiwal. W październiku i listopadzie uczniowie klas drugich uczestniczyli w cyklu pięciu spotkań, podczas których odkrywali kulturę górali żywieckich – nie z podręczników, ale bezpośrednio od prawdziwych znawców tematu.
A działo się naprawdę dużo!
v Podczas warsztatów muzyki góralskiej dzieci poznały brzmienie tradycyjnych instrumentów: skrzypiec oraz heligonki. Ta druga wzbudziła ogromne zainteresowanie – uczniowie zgodnie stwierdzili, że wygląda jak akordeon, ale gra „zupełnie po swojemu”. Próbowali także wystukiwać rytmy i naśladować melodie, co często prowadziło do zabawnych i zaskakujących muzycznych interpretacji.
v Dużo emocji wzbudziły także warsztaty taneczne, prowadzone przez panie z zespołu Magurzanie. To właśnie one uczyły drugoklasistów kroków takich tańców jak Obyrtka, Siustany i Koń. Przy Obyrtce kręciło się dosłownie wszystko – uczniowie, warkocze, spódnice, a czasem nawet fragment dekoracji. Siustany okazał się świetną okazją do podskakiwania, a taniec „Koń” wywoływał tyle śmiechu, że chwilami trudno było stwierdzić, czy dzieci tańczą, czy już parskają jak całe stado rozbrykanych kucyków.
v Jednym z najbardziej wyczekiwanych elementów projektu była wizyta w bacówce. Tam dzieci mogły zobaczyć góralskie sprzęty, głównie związane z pasterstwem – m.in. naczynia, narzędzia i tradycyjne instrumenty. Ogromne wrażenie zrobiły formy do wyrobu oscypków, które każdy mógł wziąć do ręki i obejrzeć z bliska. Dużo frajdy sprawiło także filcowanie wełny, podczas którego uczniowie tworzyli małe baranki i owieczki – niektóre wyszły tak puchate, że mogłyby kandydować na najbardziej miękkiego mieszkańca hali.
v W części poświęconej sztuce uczniowie tworzyli prace inspirowane beskidzkimi zdobieniami, a ich wyobraźnia momentami wyprzedzała nawet twórców ludowych. Na zajęciach z gwary i dzieci czuły się, jakby słuchały dawnych historii przy ognisku w beskidzkiej chacie. Uczniowie słuchali z zapartym tchem, a niektórzy jeszcze długo po zajęciach próbowali mówić „po góralsku”.
Cały cykl warsztatów okazał się niezapomnianą przygodą – połączeniem nauki, zabawy, ruchu, muzyki i twórczej aktywności. Dzięki projektowi drugoklasiści mieli okazję nie tylko świetnie się bawić, ale też lepiej zrozumieć kulturę regionu, z którego pochodzą.
Dziękujemy Fundacji Dobry Widok oraz wszystkim prowadzącym za barwne, pełne pasji spotkania.
Hej! Obracomy się po takie zajęcia jeszcze nieroz!:)